Nowa Zelandia – Dzień 1 – Auckland

Nawet pisząc o tym teraz – równo 2 miesiące po wyjeździe – nadal uśmiech nasuwa się na twarz kiedy myślę o lądowaniu w Auckland. Nie wiem co najbardziej mnie cieszyło – fakt stąpania po tak odległej krainie, zwiedzanie Auckland, ilość niespodzianek które czekały nas każdego dnia, koniec lotu czy perspektywa wzięcia prysznica. Na pewno pamiętam, że wszyscy byliśmy przeszczęśliwi i tacy ruszyliśmy do odprawy. Czytaj dalej „Nowa Zelandia – Dzień 1 – Auckland”

Nowa Zelandia – dzień po dniu – Dzień 0 (film)

Postaram się tak opisać każdy dzień aby jakoś oddzielić informacje praktyczne od naszych wspomnień z podróży, które pewnie często będą pewnie bardziej obrazowe i wartościowe dla nas niż dla przeciętnego czytelnika. Na wskazówki praktyczne, związane z planowaniem wyjazdu do Nowej Zelandii poświęcę odrębnego posta w przyszłości. W tym z kolei – tak jak tytuł obiecuje – zaczynamy opis wyprawy, dzień po dniu, najdokładniejszy jaki tylko możemy sobie przypomnieć (bo nie zawsze był czas aby notować na bieżąco 😉 ). Czytaj dalej „Nowa Zelandia – dzień po dniu – Dzień 0 (film)”

Nowa Zelandia – mini galeria z drugiego końca świata

Nowa Zelandia wzięła nas z zaskoczenia. Pisałem już w poście o Durdle Door, że Sebastian odwiedził nas nie bez powodu – otóż jednym z głównych powodów było dopięcie na ostatni guzik planowanego od roku wypadu do Nowej Zelandii. W trójkę właśnie wróciliśmy z tej wyprawy marzeń, która przeszła nasze nawet najbardziej optymistyczne założenia i oczekiwania. Czytaj dalej „Nowa Zelandia – mini galeria z drugiego końca świata”

Majorka na własną rękę – film – lipiec 2017

Wydaje mi się, że tym razem filmik z wypadu udało mi się złożyć wyjątkowo szybko. Oczywiście obowiązuje mój standardowy disclaimer na moje lenistwo, czyli: film robiony na szybko z kilku ujęć, które wydawały nam się fajne. W niektórych miejscach chciałoby się mieć nakręcony jakiś klip a mamy zdjęcia, w innych na odwrót – mamy filmy a dobrych zdjęć brak, a niekiedy nie chciało nam się nic kręcić, tylko woleliśmy oddać się wypoczywaniu i nie mamy ani filmów ani zdjęć 😉 Jak to Polacy – trudno dogodzić. Ale staram się z każdej wyprawy wyciągnąć jakieś wnioski, żeby z następnej wrócić z czymś fajnym do pokazania. Na następnej mam nadzieję zabrać ze sobą nieco lepszy sprzęt (o dronie nie wspominając). Na Majorkę drona nie zabrałem, gdyż prawo (i kary) są w tym temacie w Hiszpanii dosyć surowe.

Dość gadania, filmik czeka poniżej. Mam nadzieję, że się spodoba.

A jeśli ktoś preferuje zdjęcia (i ewentualnie moje wywody w słowie pisanym) to można je znaleźć pod tym linkiem.

Teraz pozostało już tylko uzbroić się w cierpliwość – następna wyprawa dopiero za niecałe pół roku, ale o tym napiszę chyba coś w osobnym poście przy innej okazji. W międzyczasie pozostał mi do obrobienia jeszcze materiał z naszego wypadu do Polski, a tam też jest nad czym pracować 😉

Praga w 1 dzień

Korzystając z okazji, postanowiliśmy skorzystać ze świetnej propozycji naszych przyjaciół i zabrać się z nimi na wycieczkę pociągiem w celu zobaczenia Pragi – jednego z miast na naszej liście. Z racji tego, że czas mieliśmy ograniczony, postanowiliśmy wybrać się na samodzielnie zorganizowaną, jednodniową wycieczkę. Niestety nie miałem czasu przygotować się do wyjazdu, zaplanować jakiejkolwiek trasy, poczytać nieco więcej o rzeczach, które chcieliśmy zobaczyć. Jednak dzięki temu wyszedł nam świetny, spontaniczny wypad, w trakcie którego przeszliśmy chyba z kilkanaście kilometrów wokół złotej stolicy Bohemii – bez pośpiechu, bez czekania na grupę, bez zegarka w ręku. Czytaj dalej „Praga w 1 dzień”

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑