Rosja – krótka wizyta w Sankt Petersburgu

Praktycznie tydzień po powrocie ze Szkocji miałem przyjemność pojechać do Sankt Petersburga. Był to w połowie wyjazd służbowy a w połowie towarzyski. Głównym celem wyjazdu było spotkanie się z ludźmi, z którymi często pracujemy i jednocześnie prywatnymi znajomymi. Nie mieliśmy przez to zbyt wiele czasu na zwiedzanie, jednak kawałek Sankt Petersburga udało nam się zobaczyć – głównie nocą (co wydaje się być bardzo dobrą porą na zwiedzanie 😉 ).

Post ten będzie bardzo krótki – głównie z powodu faktu, że mój pobyt w Rosji był krótki, intensywny i nie było zbyt wiele czasu na zwiedzanie i robienie zdjęć. Być może jednak przekona on kogoś, komu po głowie chodzi pomysł zwiedzania Rosji.

Formalności i przygotowania

Wyjazd do Rosji wymaga wizy. Proces wizowy dla Polaków jest o dziwo dużo prostszy niż na przykład dla obywatelu Wielkiej Brytanii. Organizując wyjazd do Rosji warto zapoznać się z ofertami zorganizowanych wycieczek, gdyż do wniosku wizowego należy dołączyć informacje o stronie „zapraszającej” (może to być osoba fizyczna lub właśnie biuro podróży, rosyjski hotel itp). W trakcie dokonywania rezerwacji warto zapytać o szczegóły, które trzeba będzie podać we wniosku – warto zapytać czy dana organizacja (np hotel) kwalifikuje się jako strona zapraszająca.
Jednak z racji tego, że stosunki z Rosją w ostatnich czasach są dosyć zmienne, należy najpierw zapoznać się z obowiązującymi wymogami na stronie ambasady Rosji.

Istnieje też możliwość odwiedzenia Sankt Petersburga bez wizy. Jeśli planujecie rejs statkiem (np z Finlandii), którego jednym z punktów jest Sankt Petersburg, to nie musicie martwić się wizą. Pasażerowie promów wycieczkowych zawijających do Sankt Petersburga otrzymują automatyczne prawo wstępu na określony czas, na określonych zasadach.

Bezpieczeństwo

Wizerunkowo Rosja uchodzi za kraj niebezpieczny. Oczywiście Sankt Petersburg – jak każde duże miasto – miewa swoje problemy. Jednak ku mojemu zaskoczeniu czułem się tam całkowicie bezpiecznie – dużo bezpieczniej niż np w Warszawie, Katowicach czy Wrocławiu. Spacerowaliśmy (nierzadko sami) po centrum Sankt Pete nawet o godzinie 3 nad ranem – i spotykały nas jedynie przyjemne zdarzenia i ludzie 🙂

O Sankt Petersburgu słów kilka

Chciałem odwiedzić to miasto ze względu na dobrych znajomych, których poznałem kiedyś w Londynie. Jednak poza tą prywatną motywacją należy dodać, że Sankt Petersburg jest po prostu pięknym miastem! Na obrzeżach przypomina typowy, post-sowiecki monumentalizm, osiedla blokowisk itp. Jednak już w centrum miasto wygląda jak połączenie Budapesztu, Wiednia, Amsterdamu i Pragi. Piękne, kolorowe budowle, poprzecinane siecią kanałów, carskie pałace, stacje metra niczym dzieła sztuki, rzeźbione kamienice, mozaikowe cerkwie, zabytkowe muzea oraz jedne z najlepszych teatrów, baletów i oper na świecie powinny zdecydowanie skusić wszystkich miłośników kultury i architektury. Do tego Rosjanie (oczywiście nie wszyscy, ale w moim doświadczeniu baardzo wielu) są całkiem otwarci na innych Słowian 🙂 Nie zliczę chyba toastów wypitych wspólnie „za słowiańską brać”.

Całe centrum Sankt Petersburga jest połączone wieloma pięknie oświetlonymi, zwodzonymi mostami – dlatego w czasie nocnych wypadów bardzo dokładnie zapoznajcie się z trasą powrotną i godzinami podnoszenia mostów – inaczej podróż taksówką okrężną drogą może was nieco kosztować 😉

Podczas przylotu na lotnisko w Sankt Pete nieco obawiałem się jak będzie wyglądała kontrola graniczna (biorąc pod uwagę całe zamieszanie dyplomatyczne ostatnich czasów) jednak ku mojemu zaskoczeniu wszystko przebiegło sprawnie i bezproblemowo. Po dotarciu do hotelu zaczekaliśmy na znajomych, którzy następnie całą resztę niedzieli oprowadzali nas po rozmaitych zakątkach miasta. W dalszych dniach moi rosyjscy znajomi również stanęli na wysokości zadania – przez cały tydzień, zaraz po całym dniu spotkań, odwiedzaliśmy restauracje czy ich ulubione lokalne puby (ucztę w restauracji gruzińskiej wspominam i trawię do dzisiaj).

Moja krótka wizyta utwierdziła mnie w czymś co powtarzałem już wcześniej – należy oddzielić to co robią politycy naszych krajów od zwykłych ludzi, którzy często mają na to ograniczony wpływ (nawet pomimo uczestnictwa w protestach itp). Spędziliśmy na rozmowach o tym wiele czasu. Z całą pewnością wrócę do Rosji – głównie znowu odwiedzić znajomych bo o samej Rosji wiem zbyt mało, żeby planować jakiś większy wyjazd – jednak kto wie, może kiedyś.

Na zachętę dla ludzi, którym taki wyjazd chodzi po głowie – kilka fotek zrobionych niestety tylko telefonem.

 

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Wspierane przez WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

%d blogerów lubi to: