Durdle Door – czyli South West Coast Path cz. 2.

Z racji odwiedzin naszego przyjaciela – Sebastiana – zaplanowaliśmy kilka drobnych wypadów. Wybór padł między innymi, po raz kolejny, na jurajskie wybrzeże Dorset.

Data przyjazdu Sebastiana była całkowicie przypadkowa i ustalona w ostatniej chwili na środek listopada. Pozornie nienajlepszy czas – kiedy jarmarki świąteczne jeszcze się nie zaczęły, ale za to dni są już wyraźnie krótsze, a pogoda zmienna bardziej niż zwykle. Pomimo tego wycieczki zaliczyliśmy do wyjątkowo udanych, zaś zdjęcia z jednej z nich można zobaczyć w tym poście.

Lokalne puby
Nie odwiedziliśmy wszystkich zaplanowanych pubów, ale to chyba i dobrze 😉 A te które odwiedziliśmy były bardzo klimatyczne.

Poza zwiedzaniem lokalnych atrakcji i pubów, głównym punktem w naszych planach było wynajęcie samochodu i przejażdżka (po raz pierwszy lewą stroną) w kierunku bardzo lubianego przeze mnie jurajskiego wybrzeża Dorset. Powody były 2: rok temu byliśmy nad Old Harry Rocks i widoki były przepiękne. Drugi powód to chęć poćwiczenia jazdy po lewej stronie przed naszą styczniową wyprawą (o której jeszcze napiszę w swoim czasie).
Żeby nie jechać w to samo miejsce drugi raz, postanowiliśmy odwiedzić inną, znaną formację skalną na wybrzeżu Dorset, czyli Durdle Door i pospacerować nieco po okolicy.

W drodze do Durdle Door
Debiut po lewej stronie drogi – nie tak straszny jak go malują

Samochód wynajęliśmy w Enterprise – byliśmy bardzo zadowoleni zarówno z obsługi jak i klasy samochodu (nowy, sprawny, brak zastrzeżeń). Nie było również żadnych problemów czy niepotrzebnego czepialstwa przy zwrocie.
Byliśmy przekonani, że wypożyczamy trumnę na kółkach, bo jednak jazda po lewej stronie po raz pierwszy wywiera takie wrażenie. Na szczęście okazało się, że dużo straszniej wygląda to w głowie niż w rzeczywistości. Podstawowe odruchy zmieniają się dosyć szybko – już po kilku uderzeniach prawa ręką w drzwi w poszukiwaniu drążka zmiany biegów ;). Nad faktem jazdy po lewej stronie w ogóle jakoś się nie zastanawialiśmy – było to całkiem naturalne.

Tak wiec jeśli ktoś się waha wypożyczać samochód w Anglii, a ma doświadczenie jako kierowca i nie należy do typowych kierowców niedzielnych, to powinien poradzić sobie bez większego problemu. W moim przypadku najdłużej zajęło mi wyczucie szerokości samochodu, tak aby nie zjeżdżać za bardzo do lewej oraz znalezienie wyłącznika tylnej wycieraczki, którego szukaliśmy przez jakieś 10 minut w trakcie których nie mieliśmy gdzie zjechać aby na spokojnie się przyjrzeć kierownicy. Przez cały ten czas pomykaliśmy wąskimi, angielskimi dróżkami, w otoczeniu zielonych pagórków i łąk, w piękny i słoneczny dzień – wycierając tylna szybę do ultra-sucha.

Wybrzeże Dorset w okolicy Durdle Door
Pogoda dopisała wzorowo – szczególnie jak na środek listopada. Mimo chłodnego poranka niebo przez cały dzień było praktycznie bezchmurne, wiatr był znikomy a średnia temperatura utrzymywała się na komfortowym poziomie kilkunastu stopni.

Po przyjeździe na miejsce (parking znajduje się zaraz przy trasie, przy samym wybrzeżu) przez pierwszych kilka minut razem z Sebastianem siedzieliśmy w miejscu wznosząc kwieciste peany i zachwycając się krajobrazem, który mieliśmy przyjemność podziwiać. Po sekundzie do naszych zachwytów dołączyła Piękna, z bardzo poetyckim komentarzem, który wypowiedziała ze stoickim spokojem i powagą godną marszałka sejmu – „No… fajnie…”. Komentarz (i sposób wypowiedzi 😉 ) tak nas rozbroił, że od razu wyrwał nas z krajobrazowego letargu, co chyba wyszło nam na dobre, bo inaczej stalibyśmy tam tak do wieczora 🙂

IMG_0188Pomimo tego, że ten odcinek South West Coast Path cieszy się bardzo dużą popularnością, to na samym szlaku nie spotkaliśmy zbyt wielu ludzi. Głównie zawdzięczamy to temu, ze wycieczkę odbywaliśmy w piątek, we wczesnych godzinach i do tego w listopadzie. Dni o tej porze roku niestety do najdłuższych nie nalezą, dlatego tez przeszliśmy własną wersje trasy – nieco krótszą niż sugerowana przez przewodniki.

Panorama Durdle DoorOd bardzo pagórkowatych, zielonych łąk, przez pasące się owce po oświetlone na złoto przez słońce wapienne klify i formacje skalne – prawie na każdym kroku towarzyszy nam 360 stopni naturalnego piękna. Mamy nadzieje, ze zamieszczone zdjęcia zachęcą kogoś do odwiedzenia tego miejsca – idealnego na jednodniowa wycieczkę. Dla nas była to wspaniała okazja żeby trochę odpocząć (w końcu każdy z nas niejako był na urlopie), poćwiczyć kondycje przed styczniem i przetestować sprzęt, rozchodzić buty itp.

Durdle Door Path
Niektóre pagórki były zaskakująco wymagające ;P

Kondycja chyba najbardziej zaskoczyła Piękną, która wspinając się pod najbardziej stromy (i jakby nie było – wysoki) pagórek w okolicy, w pewnym momencie była z siebie w stanie wydusić jedynie krótkie „nie” po czym padła zziajana niczym królik po kilkugodzinnej nagonce myśliwskiej 😉 Ale później już było tylko lepiej. Po paru godzinach spacerowania po okolicy wróciliśmy na parking a stery samochodu przejął Sebastian i udaliśmy się w kierunku Lulworth – leżącej w dolinie, otoczonej zatoką, malutkiej miejscowości rybackiej. O tej porze roku była praktycznie wyludniona, ale jednak zdołaliśmy znaleźć otwarte knajpki i zjeść całkiem smaczny obiad i udać się w dalsza drogę. Poniżej jeszcze mała galeria zdjęć. Niestety wszystko strzelane telefonem. Niby dobrym ale mimo wszystko. Nie chciałem brać dodatkowego balastu bo nie wiedziałem gdzie ostatecznie skończymy, no i niestety zemściło się to znów na mnie bo widoki były warte dobrego aparatu.

Z tego co mi wiadomo, Sebastianowi bardzo przypadły do gustu krajobrazy South West Coast Path – mam nadzieje, że tak oto zaczyna tworzyć się ekipa, z którą przemierzymy kilka brytyjskich (i nie tylko) szlaków. Kto wie, może któregoś dnia podejmiemy się przejścia całego SWCP (ok 1000 km) w jednym podejściu. Ktoś chętny aby do nas dołączyc? 🙂

Garść informacji praktycznych dla wybierających się zobaczyć Durdle Door

  • Wstęp na szlak jest darmowy
  • Na terenie w pobliżu Durdle Door i zatoki Lulworth obowiązuje ZAKAZ latania dronami
  • Parking znajduje się zaraz przy szlaku, co powoduje że z łatwością można wybrać się na spacer z dziećmi czy dodatkowym sprzętem fotograficznym, bo na parking można łatwo i szybko wrócić w razie potrzeby
  • Parking jest płatny w automatach – akceptowana jest gotówka i płatności kartami Visa/MasterCard. Parking w listopadzie był zamykany o godz. 16:00 co trzeba mieć na uwadze. Za kilkugodzinny postój zapłaciliśmy £5
  • W okolicy znajduje się wiele opcji noclegowych a sama lokalizacja świetnie nadaje się na bazę do odbywania krótszych wycieczek. Sam parking przynależy do bardzo przyjemnie wyglądającego pola kempingowego, na którym polecamy zainteresować się barakami z widokiem na morze

IMG_E1696

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s